Publiczne Przedszkole Integracyjne nr 22 w Warszawie

PROPOZYCJE LOGOPEDÓW

Drodzy Rodzice!

 

Dzisiaj z mniej logopedycznej beczki. O przytulankach - masażykach . Sądzimy, że temat ten nie jest nikomu obcy.  Pewnie każdy pamięta jakiś wierszyk, piosenkę ze swojego dzieciństwa, i ten niezwykły, emocjonujący  ton zapowiedzi końca paluszkowej wędrówki  - o deszczyku..., wietrzyku..., dreszczyku... Ach!

Kto lubi masażyki? Na pewno uwielbiają je dzieci.

O tym, jak ważna i głęboka jest moc przytulania w budowaniu więzi uczuciowej Rodzica z Dzieckiem trafnie pisała Marta Bogdanowicz we wstępie opracowania “Przytulanki, czyli wierszyki na dziecięce masażyki”:

“W masażykach nie chodzi o klasyczny masaż z wykorzystaniem odruchów fizjologicznych, lecz o sposób, w jaki rodzic nawiąże fizyczny kontakt z dzieckiem, czyli o delikatny dotyk (głaskanie) mający charakter pełnej miłości komunikacji. O tego rodzaju masażu mówi się obrazowo jako o “sercu na dłoni”, a więc o okazywaniu dziecku przez rodzica miłości poprzez dotyk.”

Oto kilka propozycji przytulanek -masażyków, zaczerpniętych z tradycyjnych zabaw oraz literatury:
- M. Bogdanowicz, “Przytulanki, czyli wierszyki na dziecięce masażyki”,
- B. Kołodziejski, “Utulanki czyli piosenki na dziecięce masażyki”,
- A. Półtorak, “Szmatki z tęczowej szufladki. Wierszyki do masażyków i zabaw paluszkowych”.

Przytulajcie i bawcie się razem z dziećmi!

***

Wycieczka

Idzie pani: tup, tup, tup (stukamy plecy malucha opuszkami palców),
dziadek z laską: stuk, stuk, stuk (stukamy w plecy zgiętym palcem),
skacze dziecko: hop, hop, hop (opieramy dłoń na przemian to na przegubie i na palcach),
żaba robi długi skok (dotykamy stóp, pleców i głowy dziecka).
Wieje wietrzyk: fiu, fiu, fiu (dmuchamy w jedno i w drugie ucho dziecka),
kropi deszczyk: puk, puk, puk (stukamy w plecy dziecka wszystkimi palcami),
deszcz ze śniegiem: chlup, chlup, chlup (klepiemy plecki dziecka dłońmi złożonymi w miseczki),
a grad w szyby łup, łup, łup (stukamy dłońmi zwiniętymi w pięści).
Świeci słonko (palcem wykonujemy na plecach koliste ruchy),
wieje wietrzyk (dmuchamy we włosy dziecka),
pada deszczyk (znowu stukamy opuszkami palców).
Czujesz dreszczyk?  (leciutko szczypiemy w kark).

***

Kanapka

Najpierw chleb pokroję (uderzamy lekko brzegami dłoni po plecach dziecka),
Potem posmaruję (głaszczemy całą powierzchnią dłoni plecy),
Na to ser położę (przykładamy wiele razy i na krótko dłonie do pleców),
Pomidora dołożę (rysujemy małe kółka na plecach),
I posolę i popieprzę (dotykamy delikatnie plecy, przebierając palcami),
Żeby wszystko było lepsze (masujemy).
Już nie powiem ani słowa, bo kanapka jest gotowa.

***

List do babci

Kochana babciu (piszemy palcem na plecach dziecka).
KROPKA (naciskamy plecy w jednym miejscu).
Piszę Ci, że mamy w domu kotka (kontynuujemy pisanie).
KROPKA.
Kotek chodzi (kroczymy palcami).
kotek skacze („skaczemy”, opierając dłoń na przemian na przegubie i palcach),
kotek drapie (delikatnie drapiemy dziecko po plecach),
kotek chrapie (opieramy na nich głowę i udajemy chrapanie).
I choć straszny z niego psotek (łaskoczemy dziecko po plecach),
bardzo fajny ten mój kotek (przytulamy dziecko).

***

Słoń na wycieczce

Szedł sobie słoń na wycieczkę, (z wyczuciem naciskamy plecy dziecka wewnętrzną stroną dłoni)
z tyłu na plecach miał teczkę, (rysujemy palcem prostokąt)
nos długi – trąbę słoniową (rysujemy trąbę)
i kiwał na boki głową. (ujmujemy ciało dziecka i lekko kołyszemy na boki)
Wolno szedł słonik, szurając nogami jak wielkie kloce. (naciskamy plecy dziecka wewnętrzną stroną dłoni)
Tak ociężale jak… słonie (naciskając dłońmi na przemian, wolno przesuwamy je wzdłuż kręgosłupa do góry)
szedł sobie wolniutko po drodze.

***

Pisze Pani na maszynie

 

Pisze pani na maszynie (palcami uderzamy po plecach dziecka)
Stop, przecinek (pociągamy lekko za ucho prawe)
Stop, przecinek (pociągamy lekko za ucho lewe),
Świeci słońce (masujemy całą dłonią po plecach),
Idą konie (lekko uderzamy pięściami po plecach).
Biegną słonie po betonie (bokiem dłoni uderzają po plecach)
Płynie sobie kręta rzeczka (bokiem dłoni krętą linią przesuwamy wzdłuż kręgosłupa).
Idą panie na szpileczkach (palcami wskazującymi uderzamy po plecach)
Pada, mały drobny deszczyk (wszystkimi paluszkami lekko uderzmy po plecach).
Czujesz dreszczyk? (lekko chwytamy za szyję).

***

 

Pizza

Najpierw sypiemy mąkę (Przebieramy po jego plecach opuszkami palców obu dłoni)
i zgarniamy ją (brzegami obu dłoni wykonujemy ruchy zagarniające),
lejemy oliwę (rysujemy palcem falistą linię),
dodajemy szczyptę soli (lekko je szczypiemy)..
no… może dwie, trzy.
Wyrabiamy ciasto (z wyczuciem ugniatamy boki dziecka),
wałkujemy (wodzimy dłońmi zwiniętymi w pięści w górę i w dół),
wygładzamy placek (gładzimy plecy) i na wierzchu kładziemy:
pomidory (delikatnie stukamy dłońmi zwiniętymi w miseczki),
krążki cebuli (rysujemy koła),
oliwki (naciskamy palcem w kilku miejscach),
później … (dziecko samo wymyśla co dodajemy do pizzy),
posypujemy serem (szybko muskamy po plecach opuszkami palców obu dłoni)
i… buch! do pieca (Przykrywamy sobą dziecko i na chwilę pozostajemy w tej pozycji).
Wyjmujemy i kroimy: (Kroimy plecy brzegiem dłoni)
dla mamusi, dla tatusia, dla babci, dla brata
dla Matyldy… a teraz (dziecko wymyśla, dla kogo jeszcze będą kawałki pizzy).
Polewamy keczupem (kreślimy palcem na plecach linię z pętelkami)
i… zjadamy… mniam, mniam, mniam.

***

Liście

Leci listek, leci przez świat (wędrujemy opuszkami palców po plecach dwa razy)
Gdzieś tam na ziemię cicho spadł (lekko naciskamy je w jednym miejscu).
Leci drugi, leci trzeci (szybko, z wyczuciem stukamy wszystkimi palcami)
Biegną zbierać listki dzieci (stukamy wszystkimi palcami).
No, a potem wszystkie liście (głaszczemy dziecko po plecach)
Układają w piękne kiście.

***

Placek babci

 

Babcia placek ugniatała, (naciskamy plecy dziecka płasko ułożonymi dłońmi)
wyciskała, wałkowała. (ściskamy dziecko za boki, przesuwamy płasko obie dłonie jednocześnie)
raz na prawo, raz na lewo. (przesuwamy dłonie w odpowiednich kierunkach)
Potem trochę w przód i w tył,
żeby placek równy był.
Cicho… cicho… placek rośnie (nakrywamy dziecko rękoma lub całym ciałem)
w ciepłym piecu u babuni.
A gdy będzie upieczony (głaszczemy dziecko po plecach)
każdy brzuch zadowolony. (głaszcemy po brzuszku)

 

A na zakończenie - bardzo “całuśny i buziaczkowy” wiersz Agnieszki Frączek  Całuski i buziaczki:



Hipopotam, słoń czy smok -
Każdy czasem cmoka: cmok!

Całus mamy pachnie groszkiem,
bzem, budyniem i tym proszkiem,
który sypie do szarlotki.
To dlatego jest tak słodki!

Buziak taty troszkę kłuje,
więc gdy tatuś mnie całuje
w nosek lub po bosych piętach,
to ze śmiechu prawie pękam!

Całus dziadka jest brodaty
i ma kształt cukrowej waty,
a w dodatku, jak mag z baśni,
umie każdy mrok rozjaśnić!

Babcia zaś całuje tak,
jakby piórkiem muskał ptak -
delikatnie i mięciutko,
ciepło i z uśmiechu nutką.

Za to całus mego brata...
to kataklizm! koniec świata!!!
Gdy ten maluch cmoknie: Cmok!
człowiek ma we włosach sok,
pół lizaka i obiadek,
błoto, piach i czekoladę.

Co innego, gdybym... gdybym...
dostał kiedyś (choć na niby)
garść buziaków od tej Zosi,
która czapkę w groszki nosi...
Eee... nie mówmy o tym. Psyt!
Bo zrobiło mi się wstyd.

Całus Reksia jest jak sztorm -
nie uznaje żadnych norm,
atakuje niespodzianie,
burzy mamie uczesanie,
potem tatę liże w nos,
a mnie w ucho... co za los!

Jednak wszystkie te całusy:
taty - szorstkie jak kaktusy,
brata - lekko upaćkane,
mamy - słodkie i kochane,
psa - kudłate i szalone,
darowane i kradzione
pocałunki babć i Zoś,
wszystkie z sobą łączy... coś.
Co takiego?
Mówiąc w skrócie, to po prostu jest...
UCZUCIE!

Misiu...? Misiu, nie uciekaj!
Daj mi buzi! No...? Nie zwlekaj!
Przecież każdy - miś czy smok -
czasem cmoka: cmok... cmok! cmok!!!

 

Poczytajcie dzieciom wiersz i niech każda buzia (dziecięca i nie dziecięca) sprawnie poćwiczy cmokanie. To bardzo dobre ćwiczenie warg usprawniające mięsień okrężny ust :)

 

Pozdrawiamy Was

Logopedki z Przedszkola

 
 
Drodzy Rodzice,
 
Zajęcia logopedyczne nie muszą być prowadzone tylko z logopedą w przedszkolu. Zachęcamy Was, zwłaszcza w tym trudnym okresie, do wspólnej zabawy z Waszymi dziećmi w domu. Oto nasza propozycja zabaw na najbliższy czas. Na początek zachęcamy do wykonywania z dziećmi w domu codziennie ćwiczeń oddechowych. Może być naprawdę zabawnie i wesoło.
 
Dlaczego ćwiczenia oddechowe?
 
Oddychanie jest niezbędne do życia i jest naturalną czynnością fizjologiczną. Jest także bardzo ważne dla poprawnego mówienia, prawidłowego rozwoju i funkcjonowania aparatu artykulacyjnego.
 
 Zarówno w dzień, jak i podczas snu powinniśmy oddychać nosem. Taki tor oddechowy zapewnia właściwy rozwój aparatu artykulacyjnego i bardzo korzystnie wpływa na mowę, ułatwiając prawidłową pozycję języka, tzw. pionizację języka (a to potrzebne jest do wymawiania wielu głosek).
 
W czasie mówienia powietrze wdychamy głównie ustami, a wydychamy ustami lub nosem, w zależności od wypowiadanych dźwięków.
 
Zwróćcie uwagę, jak oddycha Wasze dziecko.
 
Prawidłowy oddech podczas wypowiedzi to rytmiczny szybki wdech wykonany bez podnoszenia ramion i powolny, długi wydech, podczas którego odbywa się wypowiedź.
 
Oddychanie, to nie tylko oddychanie...
 
Dzieci mające kłopoty z prawidłowym gospodarowaniem powietrzem mówią niewyraźnie, nawet jeśli nie mają problemów artykulacyjnych. Często zacinają się podczas mówienia, mówią zbyt szybko, za głośno lub zbyt cicho, “połykają” końcówki wyrazów. Często mówią całym ciałem, z wysiłkiem, napinając mięśnie, unosząc ramiona.
 
Dzięki ćwiczeniom oddechowym
 
> poszerzamy pojemność płuc,
> wzmacniamy mięśnie biorące udział w oddychaniu,
> uczymy dzieci odróżniać fazy wdechu i wydechu,
> wyrabiamy prawidłowy tor oddechowy,
> uczymy dzieci umiejętności szybkiego, pełnego wdechu i wydłużonej fazy wydechowej,
> uczymy dostosowywać długość trwania wydechu do czasu trwania wypowiedzi.
 
A zatem, bawmy się.
W linkach oraz załącznikach znajdziecie propozycję bardzo kreatywnych zabaw oddechowych. Przy okazji, pomoce do zabaw możecie zrobić sami z dzieckiem.
 
Nożyczki i klej - do dzieła!
https://www.youtube.com/watch?v=zA85oayoC2Q  
 
ćwiczenia wydłużające oddech
 
ćwiczenia do opanowania oddechu całościowego
 
Pozdrawiamy Was
Logopedki z Przedszkola
 
ćwiczenia usprawniające aparat artykulacyjny
 

Dzięki wspólnej zabawie z dzieckiem możecie zadbać o sprawność aparatu artykulacyjnego. Każdą głoskę języka polskiego wymawiamy między innymi dzięki odpowiednim ruchom narządów artykulacyjnych. Sprawność narządów mowy  jest więc  podstawą prawidłowej wymowy, a jej brak częstą przyczyną problemów artykulacyjnych u dzieci.   Z tego powodu praca nad ruchomością narządów artykulacyjnych, wyprzedza pracę nad wymową konkretnej głoski wymawianej przez dziecko.

Ćwiczenia aparatu artykulacyjnego są bardzo ważne dla wyrazistości naszych wypowiedzi. Podczas wymawiania poszczególnych dźwięków nasze narządy artykulacyjne:  język, wargi, podniebienie miękkie i żuchwa poruszają się. Ruchy te muszą być bardzo dokładne, tzn. powinny być wykonane w ściśle określony sposób oraz w konkretnym miejscu jamy ustnej. Dla prawidłowego artykułowania dźwięków mowy niezbędna jest zarówno sprawność, jak i prawidłowa budowa aparatu artykulacyjnego.

Ćwiczenia aparatu artykulacyjnego mają na celu:

  • Usprawnienie języka, warg, podniebienia miękkiego i żuchwy (dolnej ruchomej szczęki),
  • Opanowanie przez dziecko umiejętności świadomego kierowania ruchami narządów artykulacyjnych,
  • Wyrobienie wrażliwości miejsc i ruchów w jamie ustnej, istotnych dla prawidłowego wymawiania dźwięków,
  • Usprawnianie koordynacji ruchowej w zakresie aparatu artykulacyjnego
  • Wyuczenie prawidłowego połykania (tzw. połykania typu dorosłego)

 

Zachęcamy do wykorzystania naszych propozycji ćwiczeń w formie zabawy - kart „Serca” z minkami oraz  opisanymi ćwiczeniami wykonywanymi przed lustrem (dzieci wraz z rodzicem mogą losować karty i demonstrować pozostałym uczestnikom zabawy  minkę, ćwiczenie a następnie wszyscy robią to samo zadanie). Inną możliwością będzie skorzystanie z gry planszowej „Ćwiczenia usprawniające aparat artykulacyjny” (w załączniku). W grze zastosowane są symbole ćwiczeń:

  • Balonik: Nadymamy policzki, usta są zamknięte.
  • Konik: Kląskamy. Co pewien czas konik męczy się i parska.
  • Cukierek: Udajemy, że mamy w buzi cukierka- przy zamkniętych wargach wypychamy policzki językiem.
  • Lody: Wysuwamy język na brodę i powoli unosimy język w stronę nosa.
  • Pędzel: Przesuwamy językiem po podniebieniu- malujemy sufit.
  • Rybka: Powoli otwieramy i zamykamy wargi tworzące kształt koła. Zęby są zamknięte.
  • Najedzony miś: Oblizujemy wargi czubkiem języka, buzia jest szeroko otwarta.
  • Buziaki: Cmokamy, usta są ułożone w „dzióbek”.
  • Schodki: Czubek języka wędruje po trzech schodkach: najpierw do górnej wargi, potem do górnych zębów, następnie dotyka do wałka dziąsłowego. Buzia jest szeroko otwarta.
  • Huśtawka: Czubkiem języka dotykamy na zmianę prawego i lewego kącika ust. Buzia jest szeroko otwarta. Pilnujemy, żeby żuchwa się nie przesuwała.

 

Uwaga- Jeśli problemem dziecka jest nawyk wsuwania języka między zęby w trakcie mówienia, nie wykonujemy z nim ćwiczeń polegających na wysuwaniu języka z ust.

Drodzy Rodzice spróbujcie pobawić się w naśladowanie minek  razem z dziećmi!

ćw. usprawniające aparat artykulacyjny

ćw. buzi i języka-serca!!!